Nieformalna grupa walcząca o poszanowanie prawa do życia i wolności wszystkich zwierząt oraz ich naturalnego środowiska.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apel. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Toruń zasługuje na etyczną rozrywkę

                W dniu 7 września bieżącego roku o godzinie 12:00, w Urzędzie Miasta Torunia, w ramach inicjatywy “Toruń zasługuje na etyczną rozrywkę” oraz ogólnopolskiej kampanii “Cyrk bez Zwierząt”, Komitet Obrony Zwierząt i Edukacji Ekologicznej wręczy w sekretariacie Urzędu petycje podpisane przez społeczność Torunia odnośnie NIEUDOSTĘPNIANIA terenów publicznych miasta oraz niedostarczania wody i prądu cyrkom posiadającym w programie występy z udziałem zwierząt.
                  Wsparcie dla pomysłu zostało udzielone przez 49 instytucji i organizacji (firmy, oddolne inicjatywy, galerie sztuki, fundacje, szkoły, grupy lokalne, festiwale kulturalne i artystyczne oraz różnego rodzaju projekty), które uważają, iż zgodnie ze współczesną etyką traktowanie zwierząt wymaga poszanowania ich godności. Petycję podpisało 8 wykładowców uniwersyteckich oraz 1340 mieszkańców miasta, zwracając się tym samych do swoich reprezentantów o przyjęcie i realizację petycji.
         Polska pragnie wpisać się w ogólnoeuropejski trend zezwalania na występy wyłącznie cyrkom funkcjonującym bez zwierząt, aby zakończyć owo absurdalne okrucieństwo odbywające się w imię rozrywki, gdyż tradycja bazująca na niewolnictwie zwierząt nie zasługuje na jej zachowanie. Należy tu podkreślić, iż zniewolone zwierzęta cierpią przez 24 godziny na dobę, opuszczają klatki jedynie, żeby wyjść na pięciominutowy występ. Zmiany temperatur, hałas, stres, zamknięcie, małe rozmiary klatek, pragnienie przed występem, rany, strach, samotność, zachowania niezgodne z naturą, zaburzenia psychiczne, depresje i stereotypie, traktowanie degradujące zwierzęta do roli zabawek- to wszystko składa się na cierpienie zwierząt w cyrkach.
           Nasza oddolna inicjatywa oczekuje na odpowiedź ze strony władz lokalnych, bowiem Toruń, jako przykład miasta, gdzie promuje się kulturę i sztukę, będącego ponadto ośrodkiem turystycznym, zasługuje na inny rodzaj postaw etycznych wobec zwierząt.
               Zapraszamy media i wszystkie zainteresowane osoby na wręczenie petycji.


http://komiteto.blogspot.com/2015/06/bo-torun-zasuguje-na-etyczna-rozrywke.html
 https://cyrkbezzwierzat.wordpress.com/
Kontakt:  kozeetorun@tlen.pl
lub Xavier Bayle, 573 025 410





poniedziałek, 22 czerwca 2015

Bo Toruń zasługuje na etyczną rozrywkę...

Bo Toruń zasługuje na etyczną rozrywkę...


W ramach Ogólnopolskiej Kampanii Cyrk bez Zwierząt (cyrkbezzwierzat.wordpress.com), Komitet Obrony Zwierząt i Edukacji Ekologicznej w Toruniu rozpoczął akcję skierowaną do Urzędu Miasta z apelem o niedzierżawienie przestrzeni publicznych, także o nieudostępnianie wody i prądu cyrkom posiadającym zwierzęta w swoim programie.
W obecnych czasach tego typu rozrywka jest przestarzała i nie odpowiada poziomowi postaw etycznych społeczeństwa, ponadto niesie ze sobą zagrożenie chorób odzwierzęcych, ryzyko ucieczki zwierząt i przede wszystkim zniszczenie przyrody i kultury istot, które wychodzą na pięciominutowy występ, natomiast resztę czasu spędzają w ciasnych klatkach.
Petycja została podpisana przez symboliczną liczbę 1340-ca mieszkańców. Posiadamy pismo, które wsparło kilkadziesiąt instytucji, stowarzyszeń, firm, fundacji oraz inicjatyw, także naukowcy reprezentujący część toruńskiej tkanki społecznej, artystycznej, kulturalnej i naukowej. Do tej pory uzyskaliśmy wsparcie od:


Ahoj Cafe

Ajanta Centrum Rozwoju
Cafe pARTer
Centrum Młody Las
Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki czasu"

CoCArt Music Festival
Dom Muz

Festiwal Etniczny Zawrót Głowy
Fundacja Fabryka UTU

Fundacja Forestille

Fundacja KOT
Fundacja Magazyn Zmian
Fundacja Natura Kultura
Fundacja Nie-art
Fundacja Stabilo
Fundacja Youhaveit
Galeria Miłość

Galeria Sztuki Roka
Galeria Sztuki Wozownia
Hanza Cafe

Jarmark Żywności Ekologicznej Ekołan
Kino Centrum

Klub 2 Światy
Klub Czeski sen
Klub Melisa i Jazz
Klub NRD
Klub Tratwa

Komitet Obrony Zwierząt i Edukacji Ekologicznej KOZEE
Kulturhauz

Multisport Skateshop

P.H. Blik
Pracownia Artystyczna Piotr Trager (Till DeathTatoo )
Pracownia Różnorodności
Pracownia Zrównoważonego Rozwoju

Przedskole Prywatne "Kangurek"
Pub Koniec Świata
Rekwizytornia Drzew (Pracownia sztuka)
Restauracja Ciasna
Restauracja Fit & Green
Restauracja Karrotka

Solo Solutions
Stowarzyszenie Inicjatyw Niemożliwych "Motyka"

Stowarzyszenia Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK
Studio Fotograficzne Sonia Tlili

Szkoła Leśna na Barbarce
 
Szkoła Podstawowa nr 1
Teatr Baj Pomorski
Toruńskie Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt

Wolny Jarmark Toruński


Dr hab. Krzystof Abriszewski UMK
Dr hab. Ewa Byńczyk UMK
Dr  hab. Aleksandra Derra UMK

Dr hab. Małgorzata Jankowska, UMK
Dr Marcin Leźnicki, UMK
Dr Katarzyna Lewandowska UMK

Dr hab. Alicja Majewska, prof. UMK

Dr hab. Krzysztof Mazur, prof. UMK



Zachęcamy do podpisywania petycji w restauracji Karrotka i Fit & Green lub do zbierania podpisów. Petycję można pobrać pod adresem:
Ponadto prosimy instytucje, inicjatywy, fundacje, firmy oraz wszystkich chętnych do przeczytania manifestu/pisma i do udzielenia wsparcia.
W razie pytań, potrzeby wyjaśnień i udzielenia wsparcia, prosimy o kontakt z kozeetorun@tlen.pl.


Audycja w Pik Radio:

http://www.radiopik.pl/2,31570,cyrk-bez-zwierzat-ogolnopolska-akcja-z-udzialem-




środa, 5 marca 2014

czwartek, 20 czerwca 2013

Petycja w obronie draży

  Szanowny Panie Prezydencie,

Od dwóch lat w Toruniu funkcjonuje klubokawiarnia Cafe Draże, prowadzona przez Fundację Magazyn Zmian. Przez ten czas
miejsce to stało się ważnym ośrodkiem kultury niezależnej, w którym prezentowana jest twórczość wielu młodych artystów, a
także realizowane są projekty edukacyjne, społeczne i kulturalne. To ośrodek, w którym swoje miejsce znalazło wiele organizacji
pozarządowych i artystów. Nowatorska, kreatywna i jedyna w swoim rodzaju działalność Cafe Draże stała się istotnym
miejscem dla wielu mieszkańców Torunia i przyjezdnych gości.


Po raz kolejny w Toruniu dochodzi do sytuacji, w której byt ważnego ośrodka społeczno-kulturalnego jest zagrożony, w
związku z decyzjami podejmowanymi przez miejskich urzędników. Po upadku Centrum Wolnego Czasu Teatru Wiczy, Piwnicy
pod Aniołem oraz próbie zamknięcia Klubu eNeRDe, Pańscy urzędnicy postanowili zlikwidować Cafe Draże. Dzieje się tak,
pomimo Pana przedwyborczych obietnic o osobistym zaangażowaniu w rozwój kultury i wbrew przyjętej „Strategii Rozwoju
Kultury Miasta Torunia do roku 2020”.

Jeden ze strategicznych celów strategii kultury brzmi: „Toruń stwarza sprzyjające warunki dla wysokiej sztuki oraz dla twórców
debiutujących, staje się sceną dla nowych trendów, zjawisk w sztuce i nowych twórców i organizatorów”.


Dziś, w związku z decyzjami o likwidacji kolejnego ważnego ośrodka kultury niezależnej, pokazuje Pan, że przyjęta strategia to
nic nie znaczące puste frazesy. Dokument, który zalega na urzędowej półce.
W związku z powstałą sytuacją apelujemy do Pana o podjęcie działań, które będą „stwarzały sprzyjające warunki” dla rozwoju
kultury. To od Pana i miejskich urzędników zależą losy Cafe Draże.

Apelujemy o podjęcie działań, których efektem będzie stworzenie warunków do funkcjonowania Fundacji Magazyn Zmian
prowadzącej Cafe Draże, w miejscu, w którym klubokawiarnia i Fundacja funkcjonują od dwóch lat.


http://www.petycje.pl/petycja/9746/petycja_w_obronie_cafe_draze.html








niedziela, 30 grudnia 2012

Szopka






Kiedy przewodniki turystyczne wskazują na Toruń jako miasto średniowieczne, nie odnoszą się jedynie do wieku jego budynków, lecz także do bliskiego związku zarządzania i zachowania władz miejskich z klerykalnym obskurantyzmem. Raz jeszcze Kościół Katolicki, tu w Toruniu, daje nam próbkę swojego jeżącego włos na głowie istnienia- absurdalną szopkę bożonarodzeniową w Kościele Św. Katarzyny.

                Już wcześniej protestowano przeciwko teatrowi spreparowanych zwierząt przy ołtarzu, gdzie figura Marii dzieli przestrzeń z niedźwiedziem, muflonami, wilkami, dzikami, i gdzie gipsowy Św. Józef pokazuje swoją uduchowioną twarz obok resztek orła, sów, czaszek jeleni. Równocześnie martwe oczy postaci Dzieciątka Jezus kontemplują  przerażone zimne, szklane źrenice umieszczone w skórze łabędzi i słonek, wszystko to na sielskim łonie wykonanym ze skór zdartych z upolowanych zwierząt.

                W tym roku, proboszcz ks. płk Marek Karczewski, głuchy na głosy nowoczesnej etyki, założył obok ołtarza prawdziwy trójpoziomowy obóz koncentracyjny, składający się z dzikich zwierząt wypożyczonych z miejskiego więzienia zoologicznego, które znane jest ze swoich fatalnych warunków i komercyjnego podejścia do zwierząt, zamkniętych dożywotnio w swoich klatkach. Znajdują się tam też zwierzęta domowe, które zapewne powrócą do hodowli na rzeź. Przybywające dzieci mogą stresować i zagłaskiwać przestraszone zwierzęta, robić sobie z nimi zdjęcia oraz nauczyć się, że naturalny cel istot żywych to ten, który wyznacza Kościół Katolicki, to jest zabójstwo, tortury, spreparowanie ciała, zamknięcie, użycie do wszelkiego typu zamiarów, pod pretekstem, że Bóg je stworzył na nasze usługi. Dokładnie tego samego argumentu używano odnosząc się do Indian i czarnych niewolników, a wcześniej do kobiet. Kościół Katolicki nigdy nie popisał się dużą wyobraźnią. Pomijając już kwestię szacunku.

Istotą tego wszystkiego jest to, że cyrk złożony ze zwierząt martwych i żywych finansowany jest z funduszy publicznych, przeznaczonych dla korporacji prywatnej, jaką jest Kościół Katolicki. Konstytucja określa Polskę jako kraj religijnie bezstronny, dlatego nie powinno finansować się z naszych podatków działalności kościelnej, częstokroć skandalicznie nieetycznej, jak na przykład szopka.

                Domagamy się od władz, aby przestały opłacać z naszych pieniędzy tego typu stronnicze zachowania. Równocześnie apelujemy do Kościoła, żeby przynajmniej UDAWAŁ miłosierną postawę i dobroć (bo przecież kłamać umie najlepiej), bez uciekania się do zwyczajowego mordowania i wystawiania niewolników lub martwych ciał w swoich obiektach. 

niedziela, 16 grudnia 2012

Dzień Ryby 2012

                                                 20 grudnia, Dzień Ryby 

         Chcemy przekazać, że rocznie w celach konsumpcyjnych zabija się miliardy ryb. W tym czasie ginie szesnaście z siedemnastu ławic żyjących na naszej planecie lub zagrożonych jest wyginięciem. Gatunki rzeczne na wolności zanikają lub żyją zatrute w rzekach-śmietniskach świata.

 Chcemy oskarżyć przemysł rybny, za to że martwe lub półmartwte ryby wyrzucane są do morza, bowiem jedna trzecia połowu jest bezużyteczna. Zwierzęta wykradzione morzu umierają zmiażdżone, w wyniku zmniejszenia ciśnienia wody lub uduszone w kilkugodzinnej agonii. 

 

          Chcemy dać do wiadomości, że ryby gromadzą miedź i inne metale ciężkie pochodzące z odpadów wrzucanych do morza oraz, że produkcja ryb na skalę globalną przerasta trzykrotnie produkcję mięsa. Pragniemy oskarżyć przemysł rybny, który hoduje ryby w fabrykach, tłocząc je w zbiornikach. Zwierzęta tracą łuskę, narażone są na stres, wrzody i zakażenia pasożytami, gdyż żyją przygniecione jedna przez drugą w zbyt ciepłej wodzie, zanieczyszczonej własnymi ekskrementami, zgniłymi resztkami mięsa innych ryb, zatrutej herbicydami, szczepionkami, antybiotykami, nawozami czy środkami dezynfekującymi. Ryby hodowlane żyją z owrzodzeniami na ciele, pleśnią, z pasożytami, które zamieszkują w głowie zwierzęcia i dochodzą do szkieletu, zostawiając w czaszce zwierzęcia tzw. koronę śmierci. 40 procent ryb hodowlanych może umrzeć zanim zostaną uznane za gotowe do sprzedaży. W niektórych hodowlach rybom ogranicza się światło słoneczne i prawie połowa ryb hodowlanych na świecie jest ślepa. Rządzi nimi brutalny i pozbawiony i pozbawiony skrupułów utylitaryzm. 

         Hodowle morskie zatruwają morza i oceany ekskrementami milionów zwierząt zamkniętych, mnożą w tysiącach ilość pasożytów, jak wszy morskie, i rozprzestrzeniają choroby wśród gatunków dzikich. 

        Polska, jako największy konsument karpi, zje  miliony tej i innych ryb hodowlanych, żywionych rybami złowionymi na wolności, z okrucieństwem wykradzionymi oceanowi. Potrzeba 2,27 kilo ryby żyjącej na wolności aby uzyskać 45 dag ryby hodowlanej. Czas ten przestaje być świętem miłości przemieniając się w święta bólu, nieszczęścia i śmierci. Zabija się ryby na oczach dzieci, wychowując je małego w kulturze śmierci, ucząc, że człowiek musi zabijać żyć, podczas gdy wcale tak nie jest. 

        Chcemy oskarżyć człowieka, który buduje swoje satysfakcje skazując mieszkańców, którzy świata, poświęcając przyrodę w imię swojego hedonizmu. 

       Badania neurochemiczne wykazały, że ryby czują ból, ragują wydzielaniem substancji takich jak enkefalina czy endorfina, zmieniają kolor jak człowiek, kiedy blednie ze strachu lub czerwieni się ze bólu. Ryby nie mają strun głosowych potrzebnych żeby wykrzyczeć co czują. Przeżywają ból w ciszy, umierają w ciszy. Wolna śmierć w agoni duszącego się zwierzęcia.  


          Przestańmy uznawać zwierzęta za rzeczy. Pozwólmy żyć rybom. Bądźmy weganami.


czwartek, 29 listopada 2012

Choinkowaniu 2012



Szanowni Państwo

Zbliżają się Święta i zapewne jak co roku zniszczy się kolejne tysiące wielkich drzew, stawiając choinki na placach, ulicach, przed urzędami, szkołami, marketami, zakładami pracy, dekorując je gadżetami, świecidełkami oraz infantylną tandetą dla dzieci w miejsce publicznych i na koszt podatników. Prawie wszystkie te drzewa potem trafią na śmieci, bo trudno im przeżyć, kiedy ponownie są wsadzone do ziemi w lesie lub w ogródku. 

Wycinanie pięknych wielowiekowych drzew i ich strojenie to upajanie się namiastką Las Vegas, także zaspokajanie próżności i wielkiego mniemania o sobie mediów, samorządowców i sytego mieszczaństwa oraz kontynuowanie staropolskiej zaściankowej tradycji będącej zaprzeczeniem myślenia proekologicznego, nowoczesnego, otwartego.
 Wycinając i marnując piękne drzewa iglaste (jedno z naszych polskich największych dóbr), daje się zły przykład i przyzwolenie aby ludzie nierozsądni i niedowartościowani, a także różne napuszone instytucje, gdzie tylko możliwe stawiały dla swojej chwały i próżności wielkie „pomniki-choinki” przystrojone plastikowymi aniołkami i hollywoodzkimi błyskotkami. Wszystko za czyjeś pieniądze.

To nie ma nic wspólnego z religijnym obchodzeniem Świąt Bożego Narodzenia, ale ze spektaklem próżności. Skandynawskie pochodzenie strojenia drzew miało sens kiedy drzewo żyło, ponieważ to drzewo było symbolem Wszechświata. Nazwano go Yggdrasil, na jego koronie był dom Bogów, Asgard i Walhalla- pałac Odyna. Dlatego tak ważne było życie drzewa.

W pogoni za zyskiem, marketingiem i chęcią „błyśnięcia” oraz przypodobania się kiepskim gustom i wszechmocnym instytucjom – nie tylko świeckim - kontynuuje się bezmyślną i szkodliwą tradycję wycinania milionów „choinek” przeradzającą się w lekceważenie praw Natury, niszczenie środowiska naturalnego i braku empatii dla przyrody i życia.

Szczególnie sprzeciwiamy się stawianym na Starym Rynku, kilkudziesięcioletnim drzewom, zamiast po prostu dekorować drzewa które już są, przy Pomniku Kopernika lub naprzeciwko Poczty. Absolutnie bez sensu.

Prosimy, niech Szanowni Państwo to wszystko przemyślą i w miarę swojej wrażliwości odczują wewnętrzną potrzebę dezaprobaty wobec tej utrwalającej się z roku na rok złej tradycji, za co z góry dziękujemy.

Bardzo Państwa prosimy o działanie na rzecz zaprzestania tego zwyczaju.

Miłośnicy Przyrody